DJ's Portal
  MENU
start
baza
FORUM
kontakt
artykuły
artyści
pionierzy dyskotek
1000 linków
djsportal reklama
statystyki
najgorsi deejaye
najlepsi deejaye
najgorsi "artyści"

StarsManager

piratom na pohybel
wojna o CDRy 2000
polacy zagryziacy
parada łotrów
komu bije BPM
BestDiscoDeejays
MySpace
  MEDIA PARTNERZY





  UPADŁE DYSKOTEKI

... wolność to możliwość mówienia czy pisania ludziom tego czego nie chcą słuchać ...

George Orwell

UPADŁE DYSKOTEKI

----- Original Message -----
From: alcatraz@alcatraz.com.pl
To: "Yahu Pawul"
Sent: Thursday, November 17, 2005 10:27 PM
Subject: Re: Groove Coverage OFERTA

Sorry - dyskoteka zlikwidowana.     pozdro



Odkąd pamiętam (a dużo pamiętam) powstało i upadło tysiące dyskotek w Polsce. Różne były przyczyny upadku. Ostatnimi jednak czasy dyskoteki upadają najczęściej z powodu błędów programowych i stylistycznych oraz nie umiejętności przestawienia się na czas na to co nowe w dyskotekach. Jedna jest w tym prawidłowość - to pewne, a mianowicie to że tak ogromne ogłupienie wprowadziła do branży dyskotekowej 10 letnia epoka techno. Branża będzie teraz długo płacić za wszelkie wynaturzenia i chece jakie przyniosło ze sobą techno. To tylko na pozór tak wyglądało, że działo się coś dobrego i pozytywnego, że biznes się krecił. Rzeczywistość okazuje się teraz tragicznie inna. 10 lat naporu prowadzącego do zmian w psychice wszystkich w jakiś tam sposób powiązanych z dyskotekami i deejayami oraz panującą muzyka wyrządziły nieodwracalne szkody. Nikt dzisiaj nie jest w stanie przewidzieć do czego to doprowadzi. Pierwsze oznaki złego już zaczynają być widoczne, a to dopiero początek. Najbardziej rzucającym się w oczy objawem ciężkiej choroby / raka toczącego dyskoteki i deejayów są spektakularne upadki dyskotek gigantów - tych na 1000 - 4000 ludzi. Takie kosztowne wielotysieczniki to także wymysł i bardzo trudny dzisiaj do prawidłowego zagospodarowania - zgniły owoc epoki techno.

Dyskoteki powstałe w epoce upadłego już (dzięki Bogu!) techno nijak nie umiały dostosować się do przemian stylistycznych i trwały uparcie w tym swoim fanatyźmie do samego końca - aż wiele z nich pobankrutowało na zero, a reszta pobankrutuje w ciągu najbliższego czasu. Wielu właścicieli dyskotek zapytuje mnie dzisiaj - "co robić, jak się ratować" ? Na konkretne porady reagują jednak kręceniem nosa. To są właśnie te szkody w psychice jakie zaprowadziła epoka techno. Kolesie którym co weekend wypełniały się te wielotysięczniki z rozbuchanymi kosztami i wystawnym stylem, nijak nie kapują, że to już koniec i że trzeba teraz zejść do poziomu zero i zaczynać od nowa oraz inaczej. Właśnie tego 'inaczej' nie mogą nijak zaakceptować. Nie wiedzą jak teraz ma być, a jak im ktoś mądry podpowie to i tak mu nie wierzą. No bo jak to - oni - bogacze i gwiazdorzy plastikowej ery techno - przecież oni zawsze wszystko wiedzieli lepiej, robili lepiej, tak fajnie im szło i byli takimi "gwiadorami". Palma nie jednemu odbiła z dobrobytu i tak już u wielu pozostanie czyli palma na zawsze.

PRAWIDŁOWOŚĆ HISTORYCZNA

Fachowcy nie od dziś wiedzą, że co parę lat zmienia się styl muzyki tanecznej. Od 1970 roku czyli od początku epoki dyskotekowej takich zmian stylów było kilka.

Zupełnie inna od dzisiejszej była w tamtych czasach muzyka dyskotekowa - dance. Na samym początku grało się to co aktualnie było bardzo popularne: Led Zeppelin, Deep Purple, Budgie, Jimi Hendrix, Janis Joplin, Black Sabbath, Ten Years After, Jethro Tull itp., mocne, bazujące na bluesie hard rockowe płyty.

W połowie lat siedemdziesiątych pojawiła się w Europie tzw. brytyjska fala pop z takimi gwiazdami jak: Gary Glitter, Suzy Quatro, Smokie, Bay City Rollers, Status Quo itp. Docierała też muzyka z USA, rhythm & blues, soul, funk i funky. Wszystko to była muzyka popularna, ale nie specjalnie dyskotekowa.

Dopiero w drugiej połowie lat siedemdziesiątych zaczęły pojawiać się typowe produkcje disco (muzyka taneczna). Na tej fali popularność zdobyli: Barry White, Sister Sledge, Bee Gees, Peter Brown, Earth Wind & Fire, Chic, KC & Sunshine Band, Isaac Hayes, Salsoul Orchestra, Donna Summer, i wielu, wielu innych.

Deejaye byli wówczas podzieleni na dwie grupy: tych, którzy grali muzykę amerykańską, nagrywaną głównie przez czarnoskórych muzyków, oraz badziewiarzy, którzy grali prościutkie, prymitywne europejskie piosneczki w stylu zwanym wówczas italo disco, który można porównać do dzisiejszego chłamu pod tytułem disco polo.

Potem były lekkie włoskie i holenderskie produkcje dance - house, a następnie w połowie lat '90 pojawiło się szerzej - techno i house.

Po 10 latach wszystko to upadło i wychodzi na to, że popularność zyskuje styl, który nadchodzi z USA a nazywa się R&B. Pewną popularnością cieszą się tez niektóre wysoce komercyjne produkcje dance i house.

Wiele dyskotek upada ze względu na niedostosowanie się do praw i zmian na rynku. Wiele z nich pada jednak z czystej ludzkiej głupoty właścicieli. Sami nie mają pojęcia o sprawie i zamiast zatrudniać fachowych managerów - tak jak to się robi na świecie - to próbują metodami tzw. radzieckiego "markieetijngu" ratować to czego nijak takimi metodami nie da się uratować.

Oto spis paru znanych mi - upadłych dyskotek:

TECHNO PLANET - Bielsko Biała
(załoga i szefostwo podobno za dużo ćpali - nie pilnowali spraw i wszystko upadło ?)

potem w tym samym miejscu powstała - marna od początku dyskoteka:
FABRYKA / teraz Wyższy Wymiar (Boże co za durna nazwa) - Bielsko Biała

QUEEN - Bielsko Biała - było dobrze póki samo się kręciło aż się przekręciło - tak bywa w przypadku właścicieli, którzy coś sobie kupili bo taki mieli kaprys, bo mieli kasę, ale nie wiedzieli co kupili i co z tym zrobić jak przestanie się krecić samo.

Las Vegas - Tarnowskie Góry - ta dyskoteka zmieniła nazwę na jeszcze głupawszą, a mianowicie - "Egipteka" i udaje, że Las Vegas w tym samym miejscu nigdy nie było. No ale przecież ludzie widzą, że to to samo - no i dni tej Egipteki są policzone. Charakterystyczną postacią tej wsiowej dyskoteki jest jej właściciel. Kiedyś szył koszule, a jak zarobił trochę kasy to utopił ją w dyskotece - taki miał kaprys. Pamiętam czasy kiedy w dyskotece tej grywali tacy deejaye, że niemal drzazgi leciały z parkietu. No ale właściciel nie wiedział, że takich deejayów trzeba szanować i dobrze opłacać. Deejaye odeszli, a dyskoteka staczała się na dno. Dzisiejsza frekwencja tego wielotysięcznika to max 200-300 osób - jeden raz w tygodniu - zamiast 4 razy w tygodniu. Tak marna frekwencja daje kasę, która nie starcza nawet na rachunki za prąd.

PLANETA - Bytom - dyskoteka która była w cyrkowym namiocie i pamiętam jak skroplona para w zimie kapała deejom na mixer i płyty w czasie grania. Mieli tam managera o nazwisku Tomek Zdebik, który był rockowym gitarzystą i tyle się znał na dyskotekach co morskie świnki na lotach w kosmos. Dzisiaj w tym miejscu jest jeno pustawe gruzowisko.

KANTY - Jaworzno - załapało im w epoce techno i nie potrafili się przestawić jak techno upadło - musieli zbankrutować ! Za organizację imprez w tej dyskotece najpierw były odpowiedzialne jakieś siasie, gogosie i KO-osie bookingosie, a ostatnio jakieś W82. Eksploatowali klub póki się dało. Potem jak te przysłowiowe szczury pouciekali z tonącego okrętu jakim okazał się klub Kanty. Nikt z nich klubu nie uratował - wręcz odwrotnie to za ich kadencji doprowadzono klub do bankructwa i upadku. Taki skutek ich działalności to najlepszy dowód ich fachowości i przydatności dla branży. Pisałem im o tym wiele razy, ale tylko się poobrażali i nie chwytali o co chodzi.

http://www.ko-booking.net/
Początki miały miejsce w klubie Kanty w marcu ' 96 roku gdzie rezydował i organizował imprezy Gogoś. Na tych imprezach od 1996 do 2004 zagrali: Westbamsio, Marushka, Thomaś Schumacherski, Christo Liebingol, Rushi, Umeksio, Mauroś Picottol. W sierpniu 98 r. swoją rezydenturę w Kanty rozpoczął Siasik. W grudniu 2004 roku zrezygnowali z organizacji imprez w Kanty i w marcu 2005 roku otworzyli Ego Club w Katowicach. W grudniu 2005 roku zamknęli Ego. KO B O O K I N G - to muzyka house, tribal, techno, electro, minimal. To ko.booking poraz pierwszy głośno sprzeciwiło się gwizdkom i białym rękawiczkom w klubach.
{ innymi słowy piłowali równo gałąź z której się wywodzili i na której siedzieli - super! - gratulko }

Rewelacyjna historia ?! Jezu! - 10 lat siania zniszczeń i spustoszenia. Chciałoby się napisać - "miałeś chamie złoty róg ..."

EGO - Katowice - upadek klubu (swojego własnego zresztą) załatwiły te same osobniki co i w przypadku wyżej opisywanej dyskoteki Kanty czyli siasie, gogosie i ich słynne ko-osie bookingosie. Sami fanatyczni, undergroundowi badziewiarze techno. WARTO ZAPAMIETAĆ TE NAZWY I KSYWY czyli KTO DOPROWADZA DYSKOTEKI DO UPADKU - do upadku przez "KO"

WIKABO - Chorzów - upadło i tyle, a kolejna odmiana tej samej dyskoteczki i w tym samym miejscu oraz z takimi samymi błędami to 'Merkury'. To też długo nie pociągnie

PYRLIK - Bytom - upadło, a teraz jest tam jakieś 'Extreme', które też upada z powodu "specyficznego" zarządzania

HAVANA / IBIZA - Bytom - speluna dla okolicznych burali, która musiała upaść i upadła

GALERIA - Sosnowiec - najgorszy przykład techno szamba i ćpulni z deejayami, którzy są w stanie zarżnąć wszystko - no i zarżnęli. Teraz ta dyskoteka przeniosła się do innego miejsca i zmieniła nazwę na "Fama". No ale pewnie za kilka miesięcy padnie jak wszystko co tak wygląda i tak cieniasto gra.

MISTERIUM - Katowice - wcześniej chyba Imperium i coś tam jeszcze - linia ciągła błędów i wypaczeń - to też teraz jest zamknięte i już się nie podniesie - choć właściciel pewnie ma inne zdanie w sprawie. Jego prawo snuć fantazje :

Obok powyższego Misterium jest
SPIŻ - Katowice - ogromna kanciapa na 3000 ludzi powstała w byłych halach drukarni w Katowicach - tu też widać ogromne błędy programowe i stylistyczne - no i nie wróżę tej dyskotece długiego żywota.

BRAVO - Gliwice - kiedyś - przypadkiem - dobrze im się wiodło, ale z powodu różnych błędów i braku wiedzy dyskoteka zapleśniała, zaśmierdziała się i upadła. Sprzedano ją jakiemuś naiwniakowi ze wsi, który nie ma szans na uratowanie tego lokalu - choć jeszcze o tym nie wie. Dopłaca do dyskoteki bo zarabia kasę na czym innym - zobaczymy jak długo podopłaca. Dla mnie jest to dyskoteka upadła - taka na intensywnej reanimacji z rokowaniem na "zejście".

SILVERCLUB - Bielsko Biała - to jeszcze istnieje, ale nie wróżę temu zbyt długiego istnienia po setkach błędów jakie tam wykonał właściciel, ale też i jego fałszywi doradcy. Wielka szkoda - bo była to dyskoteka - legenda, która miała niegdyś frekwencję na poziomie 2000-3000 ludzi na imprezie i rewelacyjną opinię w promieniu 200km. SilveClub mógł istnieć w takiej formie do dziś. Była to jedyna z wielkich dyskotek w Polsce, która mogła przetrwać 10 - 20 lat i mieć zawsze ogromną frekwencję. No ale właściciel nie umiał odróżniać i słuchać prawdziwych fachowców od fałszywek. Najpierw (jak to bogacz) miał kaprys zbudować sobie dyskotekę za milion dolców, a potem (jak to bogacz) zakaprysiło mu się zniszczyć to wszystko na zero - byle by postawić na swoim. No może nie na zero. Zostaną mury i plac. Zawsze można tam zrobić magazyn puszek po piwie, albo jakiegoś innego złomu.

NEWS - z ostatniej chwili:
W lipcu 2006 Silverclub przestał istnieć - czytaj: http://www.djsportal.com/pl/artykuly/index.php?id=silverclub


PRETEXT - Tychy - marny klubik dla pojechanych na maxa odjechańców - no to musiał upaść

Poza tym co też bardzo ważne - prawie żadna z tych dyskotek nie płaci tantiem wszystkim trzem, liczącym się na rynku organizacjom chroniącym prawa autorskie. Takie łamanie prawa wcześniej czy później zaowocuje nalotem inspektorów w towarzystwie Policji, a nastepnie kosztownymi sprawami w sądach i w efekcie upadkiem dyskotek, które jak na dziś są jedynie - pół czy ćwierć legalne.

lista ta co jakiś czas będzie się powiększać - to oczywiste - niestety

Yahu Pawul

19 kwiecień 2006


UPADŁE DYSKOTEKI
part - 2


DJ PEREZ - (zacytowane oryginalnie i z 'bykami' prosto z forum www.ftb.pl)
Ostatnio duzo klubow zamykaja m.in : Voice Club w Manieczkach, Odyseja, Pulsar a tera jeszce klub w ktorym tego roku goscil gwiazdy SF : Kris, Czopka, diablo itp no ale mijmy nadzieje ze powtana jeszcze kluby w tych miejscach co te odeszly ale zawsze bede w naszym sercu ( w moim MANIECZKI )



{ kliknij w fotografię aby uzyskać powiekszenie }



Dyskoteka rozpoczęła swoją działalność 1 czerwca 2001 roku. Był to klub dla wielbicieli "ostrzejszych" rytmów. Płyty puszczali: Angelo Mike, DJ Matush, Carla Roca, C-Bool, DJ Schimek, DJ Chevy, DJ Mikael. Jakby dobrze grali to nie byłoby potrzeby zamykania zbankrutowanego klubu - a tak to jest jak jest.

Tak się zastanawiam kiedy właściciele tych polskich klubów zrozumieją - kto tak naprawdę zarzyna ich dyskoteki ? Ciągle widzę powtórki błędów z przeszłości, błędów popełnionych przez poprzednie - już upadłe kluby:
http://www.djsportal.com/pl/bpm/index.php?id=upadle_dyskoteki
http://www.djsportal.com/pl/artykuly/index.php?id=silverclub

Teraz np. powstał klub Protektor w Katowicach
(brak inwencji przy doborze nazwy czy co(?) - dziwny dobór nazwy - istnieje już sporo Protektorów w Polsce). Dyskoteka powstała w miejscu i w powiązaniu z poprzednimi klubami. W tym samym miejscu były już upadłe na zero, super marne dyskoteczki - 'Misterium' i takie tam. Znowu postawiono na to co zbankrutowane i nikomu nie przyniosło sukcesu - czyli techno padlina w wykonaniu np. takiego dj small - znanego na Śląsku z udziału w przedsięwzięciach prowadzących właśnie do upadku i strat. Widocznie tak już w Polsce mają - tracą kasę na badziewiate dyskoteczki.

Kiedy my się tu wreszcie doczekamy prawdziwych klubów dla ludzi z klasą i na poziomie ?! Na ten przykład śląscy właściciele dyskotek ciągle stawiają na zabiedzonych zaćpańców z których i tak nie ma kasy ani niczego innego poza problemami. Kluby ledwo ciągną i zapewne niebawem staną się jedynie tematem kolejnych części tego artykułu.


kolejny przykład zbankrutowanego i upadłego przedsięwzięcia.


VOICE CLUB MANIECZKI




Było takie coś no ale upadło tak samo jak wszyscy inni z prostego powodu
   - nikt już nie chciał chodzić na techno badziewie !

       
   
{ kliknij w fotografię aby uzyskać powiekszenie }

Nic dziwnego, że to coś upadło. Na takie paści jak to co uwidoczniono na plakatach powyżej
nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie chodził - to pewne !


kolejny bankrut i nieudacznik



{ kliknij w fotografię aby uzyskać powiekszenie }



Nic dziwnego, że to też upadło - popatrzcie na te "gwiazdy" na plakacie - ręce opadają. Tylko chory umysłowo liczy, że na takie gówno przyjdą ludzie i zostawią kasę !


I JESZCZE JEDEN BANKRUT, a przy okazji także OSZUST




http://poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/635304.html




KONIEC PROBLEMÓW Z KŁOPOTLIWĄ DYSKOTEKĄ - Pulsar

12.08.2006
Otwarta rok temu największa w Poznaniu dyskoteka Pulsar zostanie zamknięta. Powodem jest sfałszowanie przez jej właściciela, Mieczysława T., dokumentów, na których podstawie otrzymał zgodę na użytkowanie lokalu. Z Pulsarem od początku były problemy. Reklamowano go jako najnowocześniejszy klub w Poznaniu, gdzie może się bawić nawet 2 tysiące osób. Z dyskoteką Pulsar ręce pełne roboty od momentu jej powstania mają policja, straż miejska i urzędnicy poznańskiego magistratu. Powstała w maju w budynku po byłej hurtowni przy ul. Łacina. Od tego czasu na decybele docierające z dyskoteki narzekają mieszkańcy Łaciny, ale także dalej położonych osiedli Piastowskiego czy Polanki. W końcu w ub. tygodnia Wydział Działalności Gospodarczej cofnął Pulsarowi pozwolenie na sprzedaż alkoholu. Dwa postępowania dotyczące Pulsara prowadzi poznańska policja.


ALBO TAKI KWIATEK:

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań 2005-08-29

"W nocy z soboty na niedzielę doszło do tragicznej w skutkach bójki na poznańskiej Łacinie. W budynku dyskoteki Pulsar nieznany mężczyzna dźgnął nożem 22-letniego mężczyznę, który z poważnymi obrażeniami przebywa w szpitalu. Jego stan lekarze określili, jako bardzo ciężki. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy poznańskiej policji: - Nie wiadomo, co było przyczyną bójki ani kto jest sprawcą. Przypominam sobie, że podobne zajście miało miejsce w katowickiej tancbudzie o nazwie Wyższy Wymiar (WW). Zadźgano tam amerykańskiego studenta. Ale nic to(!) - w WW czyli miejscu tragicznej zbrodni - każdego tygodnia zabawa trwa sobie w najlepsze !?

Wracając jednak do tego Pulsara - dyskoteka działa w budynkach po hurtowni firmy odzieżowej Semax, w pobliżu budynków mieszkalnych. Jak pisaliśmy w "Gazecie", Wydział Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta nie otrzymał dotychczas informacji o rozpoczęciu jej działalności. A powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nie wydał dotychczas zgody na zmianę przeznaczenia działalności z hurtowni na dyskotekę."


Takie to mamy w Polsce dyskoteki i właścicieli. Pełna wiocha, zero klasy i poziomu - ciemne zadupie Europy - po prostu wstyd i hańba ! Jest jedynie kwestią czasu gdy takie same lub podobne fakty poznamy na temat innych właścicieli oraz dowiemy się o kolejnych zbankrutowanych i upadłych dyskotekach - popłuczynach zgniłej epoki techno badziewia.

Widać tak już musi w Polsce być - nikt nie zatrudnia profesjonalnych managerów i doradców
(jeno udawaczy i szpanerów), tylko sam na własnej skórze musi przerobić to co inni już przerobili czyli bankructwa.

Jest to dość śmieszny i kosztowny sposób zdobywania wiedzy oraz doświadczenia. No ale co tam - jak ktoś ma kasę do stracenia - niech otwiera kolejne tancbudy jak te wyżej wymienione.

dobrej zabawy w bankruta : - życzy załoga djsportal



2 wrzesień 2006

= PostScriptum =
piszcie do nas i przysyłajcie fotki na temat znanych wam przypadków upadłych / zbankrutowanych i zamkniętych dyskotek / klubów.   yahu@stk.net.pl




DYSKOTEKA 'FAMA' - SOSNOWIEC
[...]ANALIZA UPADKU - CZYLI KTO I JAK TAM GRYWAŁ I CO W EFEKCIE DOPROWADZIŁO KOLEJNĄ (wcześniej była 'Galeria') DYSKOTEKĘ (kierowaną przez tych samych nieudacznych ludków) DO UPADKU [...]
czytaj   
UPADEK KATOWCKIEGO KLUBU 'SQANDAL'
[...]No i mamy oto kolejny przypadek idiotycznie kierowanego klubu / dyskoteki, która upada. Klub 'Sqandal' w Katowicach, położony w rewelacyjnym miejscu - zbankrutował [...]
czytaj   
MAGIC 2 - RYBNIK
[...]Kolejny upadek klubu / dyskoteki w wyniku bezmyślnego zarządzania, braku ciekawego programu. ot po prostu kolejna bezwartościowa tancbuda upadła [...]
czytaj   
DYSKOTEKA NEMO
[...]Większość polskich dyskotek nie ma zawodowych managerów znających temat dyskotek i deejayów. Jak już ktoś zajmuje takie stanowisko w dyskotece to jest to osoba pozyskana po linii towarzyskich znajomości, itp. czyli amator i indolent, który zapędzi dyskotekę (wcześniej lub później - ale jednak) do ruiny[...]
czytaj   
HIGHLANDER PUB
[...]Kolejna piracka i śmierdząca kanciapa (na dodatek bez licencji ZAIKS, ZPAV i STOART - pośród dyskotek jest sporo takich złodziei okradających artystów), która upadła bo była bezmyślnie i nieudacznie zarządzana[...]
czytaj   
MASKA CLUB & CAFE
[...]Chłopcy mieli kasę i kredyty do stracenia i nieodparcie chcieli to biznesowe sepuku wykonać. Jak chcieli tak zrobili i dzisiaj pozostały im jedynie ogromne długi[...]
czytaj   
BRAVO - PADŁO
[...] duża, gliwicka dyskoteka odnosząca (zupełnie przypadkowe) sukcesy pod koniec lat '90[...]
czytaj   
POLSKIE DYSKOTEKI BANKRUTUJĄ
[...]MASA TECHNO DYSKOTEK UPADŁA, A JESZCZE WIĘKSZA MASA WŁAŚNIE UPADA I UPADNIE W TYM ROKU [...]
czytaj   
- - baza - FORUM - kontakt - artykuły - artyści - pionierzy dyskotek - 1000 linków - djsportal reklama - statystyki - najgorsi deejaye - najlepsi deejaye - najgorsi "artyści" - StarsManager - piratom na pohybel - wojna o CDRy 2000 - polacy zagryziacy - parada łotrów - komu bije BPM - BestDiscoDeejays - MySpace

Teksty / Articles: Yahu Pawul
Copyright © 2002-2010 - Yahu Pawul www.djsportal.com / StarsManager
Niezależny portal dyskotekowy i deejayski / Independent discotheque and deejay portal
Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.